BKS Stal - KS Wisła 5:2

TEKST
20 lutego 2013 , 19:57
BKS Stal - KS Wisła 5:2

Bielszczanie wygrali z czwartoligową KS Wisłą 5:2.

BKS Stal - KS Wisła 5:2 (3:1)

Bramki: 20' i 29' Warchał, 45' Czak, 51'Wojtasik, 86' Kocur - 41' Bąk,  83' Juroszek

BKS Stal: Kozik, Gęsikowski, Sieńkowski, Mikoda, Lech, Czak, Klupa, Caputa, Brychlik, Warchał, Wojtasik

W drugiej połowie grali: Góra, Zdolski, Gęsikowski, Boczek, Antczak, Czaicki, Wójcik, Rucki, Wojtasik, Olszowski, Kocur



Kolejny sparing mają za sobą piłkarze BKS Stal i trzeba napisać, że po raz kolejny bielszczanie kończyli mecz w dobrych humorach. Rywalem bialskiej Stali był zespół KS Wisły prowadzony przez byłego bramkarza bialskiego klubu Mirosława Szymurę, który przygotowuje się to rozgrywek czwartoligowych. 

Mecz toczył się w niezwykle trudnych warunkach. Cały czas, raz słabiej raz mocniej sypał śnieg, trzymał mróz, a na boisku trudno było utrzymaćsię na nogach. W tych anormalnych warunkach lepiej radzili sobie piłkarze Wisły, którzy śmielej atakowali bramkę bielszczan. Podopieczni trenera Jana Furlepy w pierwszej połowie rzadko gościli w okolicach bramki wiślan, ale kiedy już tam się znaleźli zdobywali bramki. W 20. minucie świetną akcją lewą stroną popisał się Wojtasik, który popędził na bramkę gości i w decydującym momencie podał do niepilnowanego Warchała, który miał przed sobą już tylko pustą bramkę i nie miał problemów z umieszczeniem w niej piłki. Kilka minut później bielszczanie skopiowali akcję, która przyniosła im powodzenie. Tym razem z prawej strony dogrywał Lech, a piłkę do bramki znów skierował Warchał.

Pod koniec pierwszej części gry bielscy obrońcy popełnili błąd, który okazał się fatalny w skutkach. Piłkę przejął Bąk, który znalazł się sam na sam z Kozikiem i nie dał mu szans na obronę. W ostatniej minucie pierwszej części gry BKS Stal wykonywał rzut wolny. Piłkę w pole karne wrzucał Czak, a futbolówka minęła wszystkich piłkarzy i wpadła do bramki obok zaskoczonego bramkarza. 

W drugiej połowie bielszczanie wystąpili w zdecydowanie mocniejszym składzie. Już po kilku minutach zdobyli czwartego gola, a sytyuację sam na sam wykorzystał Wojtasik. Kolejne minuty do gra pozycyjna bialskiej Stali i kilka świetnych szans na podwyższenie rezultatu. Brakowało jednak skuteczności i dobrego wykończenia akcji. Najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował Zdolski, który ograł już bramkarza i mając przed sobą pustą bramkę strzelił nad poprzeczką. Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. Do prostopadłej piłki zagranej z głębi pola doszedł Juroszek i strzelił bramkęna 2:4. Ostatnie słowo należało jednak do bialskiej Stali. W 86. minucie piłkę do bramki skierował Kocur, ktory ustalił wynik meczu na 5:2.

Na słowa uznania zasługują również kibice BKS Stal, którzy mimo zimna przyszli na trybuny boiska na Górce i przez cały mecz głośno dopingowali swój zespół. Widać, że forma bielskich fanów jest już wysoka. Nic tylko czekać na rozgrywki ligowe...